
Festiwal Wędkarski w Kielcach – Spotkanie Pasjonatów Wędkarstwa i Survivalu
2024-11-08
Gigant Miłoszewa: Nowy Rekord Polski Karpia Pełnołuskiego!
2024-11-1115 Lat Polskiej Federacji Wędkarstwa Karpiowego: Wywiad z Prezesem o wizji i wyzwaniach

Polska Federacja Wędkarstwa Karpiowego w tym roku obchodzi 15-lecie istnienia. Z tej okazji przeprowadziliśmy rozmowę z Kamilem Spławskim, Prezesem Zarządu PFWK.
Polska Federacja Wędkarstwa Karpiowego powstała 14 listopada 2009 roku, wtedy też odbyło się Zebranie Założycielskie, na które przybyło 29 osób z terenu całej Polski. Od samego początku głównym założeniem PFWK było zrzeszanie karpiarzy chcących realnie wpływać na rozwój wędkarstwa karpiowego w Polsce, promowanie go w zgodzie z zasadą „złów i wypuść”. Równie ważne jest użytkowanie i ochrona wód, działanie na rzecz ochrony przyrody i kształtowanie etyki wędkarskiej.
Polska Federacja Wędkarstwa Karpiowego – priorytety
Aktualnym priorytetem są nowe łowiska PFWK dostępne dla jej członków. W chwili obecnej jest ich 6: Lazurowy Staw, Ukryte, Leśny Staw, Jezioro Prokowskie, Czarny Staw, Szmaragdowy Staw, ale cały czas trwają prace nad pozyskiwaniem nowych. Kolejnym kluczowym tematem jest budowa lokalnych struktur organizacyjnych – wojewódzkich oddziałów PFWK. Więcej informacji o PFWK znajdziecie na stronie www.pfwk.pl.
Rozmowa z Prezesem Zarządu PFWK
Z okazji 15-lecia Polskiej Federacji Wędkarstwa Karpiowego przeprowadziliśmy rozmowę z Kamilem Spławskim, Prezesem Zarządu Polskiej PFWK.

1. Jakie były największe wyzwania, przed którymi stanęła Polska Federacja Wędkarstwa Karpiowego w ciągu ostatnich 15 lat? Jakie wyzwania przewidujecie w nadchodzących latach?
W mojej ocenie największym wyzwaniem z jakim mierzyliśmy się przez wszystkie lata naszej działalności, było uzyskanie kredytu zaufania wśród polskich karpiarzy, który pozwoliłby PFWK na zbudowanie silnych struktur, liczących 5 -10 tysięcy członków, uzyskując tym samym znaczący wzrost dynamiki prowadzonych przez nas działań.
Chcieliśmy wzbudzić przekonanie w to, że opłacenie rocznej składki członkowskiej na poziomie 50 zł, czy aktualnie 100 zł za rok (ok. 8 zł miesięcznie), to realny wkład w rozwój ogólnopolskiej organizacji, działającej w myśl zasady pro publico bono, czyli z pożytkiem dla Nas wszystkich – w tej sytuacji wędkarzy fascynujących się wędkarstwem karpiowym ale przede wszystkim miłośników wędkarstwa i przyrody. W dalszym ciągu mamy bowiem „apetyt” na posiadanie własnych, przystępnych cenowo łowisk, na których będzie można spełniać swoje wędkarskie marzenia, nie nadwyrężając przy tym portfela i domowego budżetu. Cel ten mamy (my wszyscy) na wyciągnięcie ręki – wystarczy tylko uwierzyć, że to co robimy ma sens.
Wyzwanie to w dalszym ciągu pozostaje aktualne jednak myślę, że dziś jesteśmy w zupełnie innym miejscu. Uważam, iż przez 15 lat działalności, swoim uporem, zaangażowaniem, konsekwencją ale przede wszystkim uczciwością udowodniliśmy, że bez względu na: wiek, płeć, doświadczenie i przynależność do innych klubów czy firm, warto wesprzeć PFWK i dumnie nazywać się jej członkiem.
2. Na Waszej stronie internetowej wspomniano, że obecnym priorytetem PFWK jest rozwój nowych łowisk dostępnych dla członków. Czy w 2025 roku planujecie dodać nowe lokalizacje, czy może skupiacie się na ulepszaniu tych, które już oferujecie?
Przez cały rok pracujemy nad pozyskiwaniem kolejnych łowisk, analizując każdy przetarg, ogłoszenie, czy informacje dostarczone przez naszych członków. Doświadczenie, które zdobyliśmy oraz szacunek do wspólnie zgromadzonych funduszy pokazują, że decyzja o utworzeniu nowego łowiska PFWK musi być dokładnie przemyślana. Nie jest tajemnicą, że każda nowa „woda” wymaga ogromnych nakładów finansowych ale również posiadania choćby niewielkich struktur organizacyjnych na danym terenie, bowiem wszystkie łowiska tworzymy w myśl zasady – przez karpiarzy dla karpiarzy. Oznacza to, że praca nad ich ciągłym rozwojem opiera się głównie na wysiłku niewielkiej grupy osób.
Nie zapominamy o rozwoju obecnych łowisk, czego najlepszym przykładem są Szmaragdowy i Lazurowy Staw, gdzie nasi członkowie od niedawna korzystać mogą z pięciu domków oraz sześciu wiat, co ważne – bez ponoszenia dodatkowych opłat. Nie ma bardziej dobitnego przykładu na to, że większa ilość członków przekłada się realnie na możliwości i (choć za tym słowem nie przepadam) korzyści, jakie każdy otrzyma.
Mogę zdradzić, że aktualnie prowadzimy rozmowy w sprawie otwarcia dwóch kolejnych łowisk, jednak są one na początkowym etapie. Więcej zdradzić nie mogę, jednak korzystając z okazji, czytelników Karp Maxa mogę prosić o trzymanie kciuków za pozytywny finał prowadzonych negocjacji, będący jednocześnie początkiem kolejnej, wspaniałej przygody. Wiele przyjemności sprawia bowiem patrzenie na rozwój miejsc, w które opiekunowie wkładają dużo serca.
Karpiowy Rekord Świata – nowy „Karp Max” w sprzedaży
3. Kolejnym kluczowym tematem jest budowa lokalnych struktur organizacyjnych – wojewódzkich oddziałów PFWK. Ile z nich istnieje obecnie, i jakie plany macie na ich dalszy rozwój w przyszłości?
Zgromadzone doświadczenie pokazuje, że silne, lokalne struktury organizacyjne, to klucz do sukcesu i warto stawiać na ich rozwój. To właśnie osoby z danego regionu najlepiej znają możliwości i problemy, jakie panują w ich gminie, mieście, czy województwie.
Aktualnie oddziały terenowe PFWK funkcjonują w województwach: łódzkim, kujawsko-pomorskim, śląskim i wielkopolskim. Dobrze radzimy sobie również w woj. mazowieckim i dolnośląskim, a w 2025 liczymy na otwarcie struktur w woj. podkarpackim.
Warto dodać, że choć taka forma pracy społecznej wymaga zaangażowania i poświęcenia, to możliwość patrzenia na efekty naszych działań tak, jak dzieje się w przypadku łowisk, daje dużo satysfakcji. W tej sytuacji polecam, nie wierzyć na słowo i sprawdzić to osobiście.
4. W 2025 roku planujecie uruchomienie projektu Polish Carp Challenge. Czy możesz opowiedzieć więcej o tej inicjatywie? Czy ma on potencjał, by stać się wydarzeniem flagowym, podobnym do Finału Mistrzostw Polski w Wędkarstwie Karpiowym?
Polish Carp Challange (PCC) czyli rywalizacja o Puchar Polski Karpiarzy, to połączenie idei stworzonej przez założycieli PFWK (zalążki projektu sięgają bowiem początku istnienia Federacji), dostosowanej do dzisiejszych potrzeb stowarzyszenia i głosu naszych członków, w który zawsze dokładnie się wsłuchujemy. Na ostatnim Walnym Zgromadzeniu Członków zostaliśmy bowiem zobowiązani jako Zarząd do opracowania i wprowadzenia zmian we flagowym projekcie, jakim są Mistrzostwa Polski w Wędkarstwie Karpiowym Polish Carp Masters, czyli popularny PCM. Z uwagi na duży problem, z którym mierzymy się od kilku lat, polegający na ograniczonym dostępie do największych zbiorników wodnych, posiadających odpowiednią logistykę i rybostan, potrzebnych do przeprowadzenia tak dużych zawodów, postanowiliśmy nie iść „na siłę” w kierunku zwiększania ilości drużyn biorących udział w finale, a stawiać przede wszystkim na jakość, zarówno samych eliminacji, jak i wielkiego finału. Sytuacja ta pozwoli nam na wyjście ze ślepego zaułka w jakim się znaleźliśmy, stając się poniekąd ofiarą własnego sukcesu.
Śledząc losy PCM od 14 lat, zauważyliśmy potrzebę zmian w projekcie, który stale udoskonalamy. Wielokrotnie obserwowaliśmy sytuacje, w których drużyny startujące w eliminacjach kilkukrotnie, ocierały się o podium, czy premiowane startem w finale miejsce ale samego biletu nie wygrywały, niekiedy przegrywając o przysłowiowy włos. I tak pojawił się pomysł na wdrożenie PCC, stwarzając możliwość podjęcia dodatkowej rywalizacji wszystkim drużynom, które karpiarstwo traktują bardzo profesjonalnie, biorąc udział w wielu zawodach w ciągu roku. PCC to nic innego jak formuła tzw., Grand Prix, w którym drużyny zbierają punkty w trakcie trwającego sezonu. Oprócz zdobycia dodatkowego tytułu, zwycięska drużyna w przyszłym sezonie będzie mogła liczyć na dodatkowy bilet do finału, a w kolejnych latach planujemy na rywalizację w PCC przeznaczyć aż trzy dodatkowe przepustki.
Naszym zdaniem rywalizacja ta ma bardzo sportowy wymiar, o czym wszyscy będą mogli przekonać się już w nowym sezonie. Dodatkowo zwycięzcy finału oraz cyklu PCC mogą w przyszłości stanowić trzon kadry PFWK, która może reprezentować nasze stowarzyszenie na międzynarodowych imprezach. Ten plan staje się coraz bardziej realny.
Czy sam PCC ma szansę stać się flagowym projektem? Moim zdaniem pozwoli on przede wszystkim jeszcze mocniej wzmocnić jakość projektu PCM, który dzięki nowym rozwiązaniom zyska jeszcze bardziej na sile i atrakcyjności.
5. Jakie wspomnienie związane z PFWK jest dla Ciebie najbardziej wartościowe? Co sprawia, że to wydarzenie lub moment pozostaje w Twojej pamięci?
Takich momentów było i jest wiele ale to, co pierwsze przychodzi mi do głowy, to wsłuchiwanie się w dźwięk Mazurka Dąbrowskiego w trakcie ceremonii otwarcia i zamknięcia Mistrzostw Polski w Wędkarstwie Karpiowym Polish Carp Masters, przy których każdego roku odczuwam dreszcze i ciarki na ciele. Możliwość stania na czele organizacji, która rok w rok spełnia kolejne, karpiowe marzenia, w tak ważnych momentach, to rzecz którą bardzo cenię i jestem z tego niezwykle dumny. Dużo rzeczy można w dzisiejszym świecie kupić za pieniądze ale „łapanie” takich chwil i możliwość przeżywania ich razem z ludźmi, których łączy wspólna pasja, to coś niezwykłego.
Ogromną radość i satysfakcję sprawiają mi również wszystkie akcje charytatywne, które wielokrotnie miałem okazję inicjować. Mam nadzieję, że wraz ze stałym wzrostem ilości członków, będziemy mogli tego typu inicjatyw przeprowadzać jeszcze więcej.
6. Co sprawia, że warto dołączyć do Polskiej Federacji Wędkarstwa Karpiowego? Jakie korzyści niesie członkostwo w tej organizacji?
Myślę, że PFWK jest w stanie spełnić oczekiwania zarówno tych, którzy liczą na korzyści materialne, jak i te niematerialne. Do materialnych zaliczyć można m.in.: możliwość udziału w projekcie Mistrzostw Polski w Wędkarstwie Karpiowym PCM, rabaty w sklepach oraz łowiskach partnerskich, jak również możliwość korzystania z bazy łowisk „własnych”, zarządzanych bezpośrednio przez PFWK.
Spośród korzyści o charakterze niematerialnym oferujemy możliwość poznania niesamowitych ludzi, zdobycia cennego doświadczenia pracując na rzecz rozwoju oddziałów terenowych, czy łowisk. Najbardziej zaangażowani członkowie mogą aktywnie działać na rzecz PFWK, mając szansę wstąpić do Zarządu, Komisji Rewizyjnej, sprawdzić się jako Lider opiekunów łowiska, czy Koordynator Regionu.
Przede wszystkim każda osoba która jest częścią PFWK, powinna czuć, że swoim członkostwem wspiera rozwój wędkarstwa karpiowego i wszystkich projektów, które realizujemy.
Z tego miejsca chciałbym serdecznie podziękować tym wszystkim, którzy są częścią naszej organizacji i jednocześnie zachęcić do wstąpienia tych, którzy z jakichś względów do tej pory tego nie uczynili. Nie tylko osoby prywatne ale również firmy mogą wesprzeć naszą działalność i zostać mecenasem PFWK.
7. Jak oceniasz rozwój wędkarstwa karpiowego w Polsce? Jakie osiągnięcia w tej dziedzinie uważasz za szczególnie ważne, a w jakich obszarach widzisz jeszcze przestrzeń do poprawy?
Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat wędkarstwo karpiowe w Polsce zmieniło się diametralnie. Zmiany jakie obserwuję również mógłbym podzielić na dwie kategorie – pozytywne, jak również te, w których moim zdaniem idziemy w niepokojącym kierunku.
Moda na karpiowanie spowodowała niesamowity rozwój branży, która rozwinęła się do poziomu, doprowadzającego do istnego zawrotu głowy. Szczególnie widoczne jest to na imprezach targowych. I to jest z jednej strony piękne, gdyż mamy dostęp do prawie wszystkich produktów, które pozwalają nam łowić karpie w każdym miejscu i w każdych, nawet najbardziej wymagających warunkach. Jeśli dorzucimy do tego łatwość i dostępność do fachowych porad i wiedzy (ważną rolę odegrał tu również KarpMax), stwarza to doskonałe warunki do rozpoczęcia przygody z tą formą wędkarstwa.
Z drugiej zaś strony, mam wrażenie, że łatwiej niż kiedyś się w tym wszystkim zagubić. W aspekcie sportowym, dużym sukcesem polskiego wędkarstwa karpiowego są zwycięstwa polskich drużyn na arenie międzynarodowej, gdzie od lat udowadniamy, że na karpiowej profesji znamy się bardzo dobrze. Cieszy fakt, że również jako PFWK dołożyliśmy do tego swoją cegiełkę, regulując system zawodów karpiowych w Polsce, a dzięki odważnym decyzjom i organizacji finału na dużych i trudnych technicznie zbiornikach, stworzyliśmy rozwiązanie, które od 14 lat realnie wpływa na wzrost poziomu doświadczenia polskich karpiarzy.
Jest jednak wiele elementów, nad którymi warto pracować. Jednym z nich jest sytuacja w jakiej aktualnie znajduje się polskie wędkarstwo karpiowe, którego dynamiczny rozwój przegonił możliwości oferowane przez większość łowisk ogólnodostępnych i zmarginalizował ich pozycję w stosunku do tego, co oferuje sektor prywatny. Oczywiście nie mam nic przeciwko łowiskom komercyjnym, które często oferują szeroki zakres usług odpowiadając potrzebom najbardziej wybrednych karpiarzy, jednak trend jaki obserwuję od lat powoduje, że polskie wędkarstwo karpiowe zaczyna stawać się pasją, w której uwidaczniają się podziały, a te są bardzo niebezpieczne. Dlatego też wraz kolegami z Zarządu uważamy, że powstałą lukę doskonale wypełniają łowiska PFWK, które są alternatywą pomiędzy drogimi komercjami, a wodami ogólnodostępnymi, których rybostan często pozostawia wiele do życzenia.

Warto wskazać również na aktualnie obowiązujące przepisy, które spychają polskie, sportowe wędkarstwo karpiowe na margines Europy, gdzie przy tak olbrzymiej ilości pięknych zbiorników wodnych powinniśmy jako Polska być wędkarskim rajem, organizując imprezy, nieodbiegające jakościowo od tych, które dobrze znamy i za którymi przemierzamy tysiące kilometrów. Szerzej opisałem ten wątek w artykule dostępnym na naszym portalu PFWK, do którego serdecznie zapraszam.
Kubeł zimnej wody (nie tylko przy biciu swojego rekordu życiowego) warto również wylać na własną głowę. To co napiszę, z pewnością nie przysporzy mi popularności ale jest rzetelną analizą mojej dotychczasowej działalności społecznej, którą korzystając z okazji chciałem się podzielić.
Wyraźne zobojętnienie wobec budowania postaw obywatelskich wśród społeczeństwa prowadzi do coraz większego spychania polskiego wędkarstwa w stronę jego całkowitej komercjalizacji. Niechęć do działania na rzecz wspólnego dobra, jest w dużej mierze efektem, który wpływa na to w jakim miejscu się znajdujemy. A moglibyśmy być wszyscy zdecydowanie w innym (korzystniejszym) miejscu. Mieć większy wpływ na procesy decyzyjne. Wiele bowiem jesteśmy w stanie poprawić i zmienić, jednak wymaga to od Nas choćby minimalnego zaangażowania, o które (niestety) coraz trudniej.
Często wolimy działać na własny rachunek, kreując własną markę, licząc na popularność i własne korzyści. Coraz częściej spotykam się również z podejściem w stylu: „wolę zapłacić i nie musieć nic robić”. To dotyczy nie tylko PFWK, ale przede wszystkim największego stowarzyszenia jakim jest PZW, którego obraz swoją działalnością również staramy się zmienić. PFWK jest bowiem organizacją, która jest otwarta na współpracę z każdym, komu tak jak nam, zależy na dobru i rozwoju polskiego wędkarstwa.
Wracając do kwestii zawodów warto pochylić się jeszcze nad jednym ważnym aspektem, który wzbudza coraz więcej kontrowersji, negatywnie wpływając na postrzeganie polskich karpiarzy i całej branży. Czy na pewno potrzebujemy niebotycznych nagród finansowych aby cieszyć się tym, co w wędkarstwie najpiękniejsze? Warto pamiętać, że każdy z nas swoim głosem wsparcia i uczestnictwem w projektach coraz bardziej przypominających hazard, jak karpiowe zawody, legitymizuje takie działania, nakręcając spiralę, która mam wrażenie, zaczyna wymykać się spod kontroli. Idąc dalej tym trendem, coraz bliżej nam do spotykania się na karpiowych galach typu Freak Fight, jak nad wodą…
Podsumowując, o jakości zawodów moim zdaniem nie świadczy pula gotówki do wygrania, tak jak ilość like’ów na FB nie czyni z nikogo świetnego karpiarza. Nie można zapominać o tradycji, szacunku i wartościach, nawet jeśli nie jest to aktualnie popularne.
Na koniec przykład, który powinien skłonić Was do refleksji. Post z karpiowym rekordem Polski, jaki udostępniliśmy zyskał ponad 850 polubień. Post zachęcający do wsparcia zbiórki dla chorego, małego chłopca, zainicjowanej przez członków Łódzkiego Oddziału Terenowego i łowiska Czarny staw polubiło – Uwaga! – 20 osób. W takich czasach funkcjonujemy, jednak tylko od nas samych zależy, czy chcemy je zmienić. Przestrzeń do poprawy jest zatem całkiem duża, a my w dalszym ciągu wierzymy, że to możliwe.
8. 16 listopada w Salonie Wędkarskim Moonfin w Skalmierzycach odbędzie się impreza urodzinowa. Co ciekawego przygotowaliście dla uczestników tej wyjątkowej okazji?
Oprócz świetnej i kameralnej atmosfery wszyscy goście będą mogli liczyć na kubek dobrej kawy, kawałek okolicznościowego tortu. Ponadto każdy członek PFWK z opłaconą na 2025 rok składką członkowską, będzie mógł odebrać pamiątkowego i okolicznościowego „pinsa” wykonanego z mosiądzu, stanowiącego pamiątkę naszego jubileuszu. Nie zabraknie kilku gości specjalnych oraz konkursów – zarówno dla widzów, jak i gości zgromadzonych w Salonie Moonfin.
Warto dodać, że Salon w tym dniu oferował będzie 15% rabatu na zakupy stacjonarne, co stanowić będzie doskonałą okazję do zapoznania się z szerokim asortymentem naszego partnera i zakupów w dobrej cenie. Zdecydowanie warto tego dnia spędzić czas razem z nami!
Serdecznie dziękuję i pozdrawiam.
Autor: Jarek Mroczek
Zdjęcia: www.pfwk.pl





