
Jak łowić karpie w trzcinach. Film Foxa
2024-02-15
Jezioro Wygonin
2024-02-18Rod pod, tri pod, czy podpórki na wędki, co wybrać? Poradnik Karpmax

Statywy mają również wiele możliwości konfiguracji nachylenia wędzisk. Możemy je ustawić na sztorc, np. gdy łowimy w trudnych warunkach, w zaczepach, w zarośniętych zbiornikach lub w rzekach. Jednak, gdy łowimy w małych zbiornikach, gdy chcemy zatopić żyłkę lub gdy używamy backleadów, możemy skierować szczytówki w stronę wody. Pamiętajmy, że rod pod powinien mieć kilka niezbędnych cech: po pierwsze – stabilność, po drugie – regulację wszelkich dłuższych elementów (nóg, poprzecznej belki, buzz barów), po trzecie – niewielką wagę, po czwarte – dobrze byłoby, gdyby miał również funkcję pozycjonowania buzz barów, tzw. system Pozi-lock.
Podpórki na wędki
Podobne do dużych statywów zastosowanie mają wysokie podpórki. W tym przypadku kierujemy się podobnymi kryteriami ich doboru do danego łowiska, jak przy wspomnianych wyżej statywach, z małą jednak różnicą – podpórki umożliwiają nam większą swobodę w ustawieniu wędek. Gdy znajdziemy cztery różne miejsca do postawienia zestawów, w różnych częściach zbiornika, podpórki wędkarskie, – w przeciwieństwie do tri podów i rod podów – umożliwią nam zniwelowanie kątów pomiędzy szczytówką a plecionką skręcającą w lewo lub prawo. Każdą wędkę możemy ustawić w inną stronę, dzięki czemu zyskamy nie tylko ogromną wygodę, ale także lepszą sygnalizację brań oraz zniwelujemy ryzyko wciągnięcia wędki do wody podczas brania. Dodatkowo podpórki zajmują mało miejsca w naszym bagażu, co niekiedy jest niezwykle istotne.

Minimalistyczny rod pod
Minimalistyczne rod pody, podpórki i buz barry to akcesoria, które świetnie sprawdzają się w niewielkich zbiornikach oraz podczas krótkich zasiadek. Taki minimalizm, w sytuacji, gdy na zasiadkę możemy poświęcić małą ilość czasu jest najbardziej optymalnym rozwiązaniem. Nie dość, że niewielkich rozmiarów rod pody, podpórki i buz barry zajmują niewiele miejsca, to przede wszystkim, pozwalają na szybkie ułożenie na brzegu zarzuconych wędek. Łowiąc w małych zbiornikach z rzutu ustawiam wędki szczytówkami w stronę wody, najczęściej używając do tego małego rod poda, którego w zależności od sytuacji konfiguruję, dopasowując do linii brzegowej. Pozwala on mi zawsze zachować stabilność, mimo minimalizmu.

Przyzwyczailiśmy się, że nasze życie podlega ciągłym zmianom. Na niektóre z nich mamy wpływ, na inne – nie. Na rynku pojawia się wiele różnorakich rozwiązań technologicznych, mających nam ułatwić łowienie. Dzięki nowoczesnym systemom nie musimy odkręcać sygnalizatorów i hangerów. Możemy chować je razem ze statywem albo używać szybkozłączek, które pozwalają zamontować sygnalizatory w ciągu paru sekund.
Czy poddamy się wyłącznie modzie, czy dostosujemy aktualne rozwiązania do swoich potrzeb i warunków otoczenia, zależy już tylko od nas. Jednak zawsze priorytetem dla nas powinno być takie ustawienie wędek, które będzie uwzględniać konkretną sytuację nad wodą. To ona w głównej mierze determinuje dobór sprzętu. Jednym słowem – ważna jest umiejętność dopasowania się do sytuacji i zdrowy rozsądek.
Autor: Kuba Ziemianin






