
Mistrzostwa Polski w Wędkarstwie Karpiowym PCM 2023 – Film z finału
2024-02-13
Wywózka. Łowienie z daleka. Poradnik Karpmax
2024-02-14Niezbędny sprzęt karpiowy na krótką zasiadkę. Poradnik Karpmax

Jeśli uważacie, że ilość sprzętu karpiowego, który pakujecie na kolejną wyprawę na ryby jest absurdalnie duża, a samochód pod naporem wielkiego namiotu, wędek, łódki zdalnie sterowanej, tony przynęt pęka w szwach – ten tekst może okazać się dla was chociaż trochę pomocny.
Jako osoba spędzająca dużą część swojego życia nad wodą, doszedłem do momentu, gdzie na wyposażeniu mam wszystko, co przydaje się nowoczesnemu łowcy w uprawianiu sportu jakim stało się dzisiejsze wędkarstwo karpiowe. Jednak nie ilość sprzętu staje się naszym utrapieniem tylko odpowiedni jego dobór do planowanej lub spontanicznej zasiadki. Z doświadczenia wiem, że w trakcie pakowania naprawdę ciężko jest zrezygnować z jakiegokolwiek elementu. To mi się przyda, to też mi się przyda, a to – to już na pewno się przyda. Niech podniesie rękę i rzuci kamień pierwszy ten, kto nie miał takiego dylematu. W tekście przedstawię wam mój „zbalansowany” ekwipunek na szybkie wiosenne wypady, które nie przekraczają kilkunastu godzin łowienia.
Sprzęt biwakowy na zasiadki karpiowe
Do przeżycia w miarę komfortowych warunkach, na szybkie wypady, nigdy nie zabieram namiotu. Wiąże się to głównie z tym, że proces jego rozkładania i chowania, a jeszcze gorzej ewentualnego suszenia, jest znacznie dłuższy i bardziej skomplikowany od rozłożenia nowoczesnej i dostosowanej do naszych potrzeb, „parasolki”. Brolly na dzień dzisiejszy zapewnia nam 100% komfortu na krótkich zasiadkach, nawet podczas niesprzyjających warunków atmosferycznych. Dzisiejszy rynek ma do zaoferowania tak szeroki zakres tego typu schronienia, że każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli zorientujemy się, że producenci dziś oferują nam brolki, które zachowują wszystkie zalety parasola – czyli najszybsze z możliwych rozłożenie, niski ciężar własny oraz szybkie suszenie, a jednocześnie możliwości modułowe, takie jak chociażby przedni zamykany panel, szybko dojdziecie do podobnych wniosków. Wygoda złożenia stanowiska w czasie nie przekraczającym 20 min. daje nam możliwość wykorzystania cennego czasu na to, po co przyjechaliśmy nad wodę.

Łóżka karpiowe na krótkie zasiadki
Biorąc pod uwagę, że na szybkich wypadach rzadko wędkuję z moją drugą połówką, do leżenia zabieram jak najlżejsze łóżko karpiowe. Ma ono mało ważyć, a przy tym być stabilne i kompaktowe, żebym mógł je bez trudu rozłożyć tam, gdzie postanowię łowić. Dziś łóżka również oferują całą gamę udoskonaleń, które mogą okazać się pomocne oraz wygodne w zastosowaniu, np. dołączane moskitiery, czy chociażby kompaktowe stoliczki lub materiałowe organizery na akcesoria.
Bagaż wędkarski
Uważam, że idealnym rozwiązaniem do przenoszenia niezbędnych rzeczy jest taka torba, do której spakuję dosłownie wszystko, co może okazać się pomocne podczas łowienia. Im więcej oferuje mi przestrzeni na akcesoria, tym lepiej. Musi do niej zmieścić się przecież: ubranie, sygnalizatory, akcesoria końcowe, gotowe PVA, ciężarki i wiele innych przydatnych rzeczy. Wygodna do przenoszenia torba powinna mieć także rączki jak i szeroki pas na ramię, aby bez uczucia dyskomfortu móc przemieszczać się nieskrępowanie do wybranego miejsca łowienia. Materiał niepochłaniający wilgoci będzie idealnym dopełnieniem całości, dzięki czemu nasze elementy metalowe nie będą zardzewiałe po dłuższym użytkowaniu.

Odzież wędkarska
Zawsze zabieram przynajmniej jeden dres na zmianę oraz, co najważniejsze, lekkie spodniobuty lub wodery, które pozwalają mi na poradzenie sobie z każdą zastaną na miejscu sytuacją. Będą one zarówno przydatne przy podbieraniu w ciężkich warunkach i braku pomocy osoby trzeciej, jak i przy samej organizacji naszego stanowiska. Jeśli wybieram się gdzieś na początku wiosny, gdzie więcej jeszcze elementów zimy niż lata, nie rozstaję się z dwuczęściowym kombinezonem, który chroni mnie świetnie przed wilgocią i chłodem.
Wędki karpiowe
Od dwóch sezonów przekonałem się do mobilnych rozwiązań w tym segmencie. Używam tylko wędek 3 m oraz 3,5 m. Na dzień dzisiejszy kije o tej długości są „uszyte na miarę”, dla prawie każdego. Oferują duży zapas mocy pozwalający na swobodne wyrzucenie zestawu z PVA na odległości nawet do 100 m. Idealnie sprawdzają się również przy wywożeniu naszych zestawów a ich kompaktowy rozmiar pozwala operować nimi pod drzewami, w krzakach, wysokich trawach etc.

Przynęta na krótkie zasiadki
Udało mi się pokonać manię posiadania przy sobie wszystkich zgromadzonych przynęt. Udało mi się ograniczyć każdy wyjazd do maksymalnie 3 zapachów / smaków. Pośród tych, które w mojej torbie znajdują się prawie zawsze jest orzech tygrysi, sardynka pacyficzna i japońska kałamarnica.
Na krótkich wypadach, do zanęcenia używam PVA nawleczonej centrycznie przez zestaw końcowy, co pozwala mi umieszczać przynętę w gąszczu smakołyków z rozpuszczającej się siateczki. Taka prezentacja zarówno będzie idealna z klasycznym Blow Out lub Blow Back Rigiem oraz bardzo często stosowanym Ronnie Rigiem. Na zanętę paczka kulek oraz dip o zapachu przynęty.

Akcesoria karpiowe
Do pozostałych chciałbym zaliczyć dwa rodzaje plecionek przyponowych, które zapewniają mi odpowiednią moc i prezentację na każdym podłożu. Łyżka zanętowa o wąskim, podłużnym kształcie pozwalająca ciskać kulkami na spore odległości w miejsce łowienia, bez potrzeby wożenia dodatkowo rury, procy czy łódki zanętowej. Kilka haczyków, akcesoria dociążające i właściwie jesteśmy gotowi na szybkie wiosenne łowienie.

Podpórki na wędki
Jeśli zależy nam na maksymalnie małym bagażu, pomyśleć należy o podpórkach teleskopowych, które, poza tym, że nie zajmują dużo miejsca, to są dodatkowo bardzo lekkie oraz dają możliwość zastosowania ich właściwie na każdym podłożu.
Myślę, że właśnie takie podejście do tematu pozwalać będzie wam częściej być nad wodą, w szczególności, że żyjemy na świecie, gdzie najcenniejszym towarem staje się czas i coraz trudniej jest nam wygospodarować go więcej na długie siedzenie nad wodą. A żeby sezon nie był tylko wyczekiwaniem na dwie, może trzy dłuższe zasiadki, to w międzyczasie gorąco polecam wyskoczyć chociażby na chwilę, żeby spędzić przynajmniej odrobinę czasu nad wodą.
Autor: Rafał Prejs





