
Fotel wędkarski Prologic Inspire Relax
2025-03-31
Great Baits – kiedy natura staje się najlepszą przynętą
2025-04-04Łóżko karpiowe – jak zmieniło karpiowanie na przestrzeni lat?

Dziś łóżko karpiowe to podstawowy element wyposażenia każdego karpiarza, ale nie zawsze tak było. W latach 80. nocne zasiadki były prawdziwym wyzwaniem – zamiast wygodnych łóżek, wędkarze spali na kocach, karimatach lub materacach, które szybko traciły powietrze. Dopiero w latach 90-tych pojawiły się pierwsze specjalistyczne konstrukcje, a ich rozwój na zawsze odmienił komfort karpiowania. Jak wyglądała historia łóżek karpiowych i jak doszło do ich popularyzacji?
Łóżko karpiowe – najważniejsze fakty
- W latach 80. w Polsce nocne zasiadki były rzadkością, a karpiarze spali na prowizorycznych posłaniach.
- Pierwsze łóżka karpiowe pojawiły się w Polsce w latach 90-tych, produkowane przez firmy Tex-Moda i M-Elektrostatyk.
- Pomysł na regulowane łóżko dla karpiarzy narodził się w Anglii – początkowo bazowano na przerobionych łóżkach polowych.
- Przełom nastąpił dzięki firmie Fox i Kevinowi Maddocksowi, którzy opracowali wygodniejsze i lepiej izolowane konstrukcje.
- Początkowo dominowały łóżka Laufma, ale z czasem Fox i JRC zdominowały rynek łóżek karpiowych.
- Pod koniec lat 90-tych rozpoczęła się produkcja w Chinach, co obniżyło ceny, ale zmieniło rynek na zawsze.
Tymczasem w Polsce
Pod koniec lat 80. w Polsce tylko nieliczna grupa zapalonych łowców karpi, wówczas jeszcze nie nazywających siebie karpiarzami, pozwalała sobie na nocne zasiadki. To był prawdziwy survival, ponieważ takich udogodnień, dzisiaj oczywistych, jak namioty czy łóżka karpiowe, w ogóle nie było w sprzedaży. Ba, nikt o nich w ogóle nie słyszał, ponieważ ten segment rynku dopiero się rodził, i to w dalekiej Anglii. Spało się na czym się da: na kocu, karimacie czy ekskluzywnie, na materacu dmuchanym.
Pierwsze swoje łóżko, prawdziwie karpiowe, kupiłem dopiero w połowie lat 90, kiedy w Polsce zaczęły produkcję łóżek dwie firmy: Tex-Moda i M-Elektrostatyk. Oczywiście zabieranie ze sobą łóżka było sensowne tylko kiedy było one schowane w namiocie, czy chociaż pod parasolem. Łóżko, które zajmowało niemal cały bagażnik mojej Corolli, nad woda wstawiałem do parasola z boczkami i jeżeli tylko deszcz nie zacinał zbyt mocno, można było spać w niemal komfortowych warunkach. To był inny wymiar karpiowania niż spanie na dmuchanym materacu, z którego cały czas schodziło powietrze, a w chłodniejsze noce niemiłosiernie ciągnęło od gruntu.

Ciężkie początki
Pierwszy pomysł na łóżko adresowane specjalnie dla karpiarzy zrodził się oczywiście w Anglii. Tam już od lat 60 używano składanych łóżek polowych, które jednak miały mizerną izolacje, a ponadto nie dało się ich równo wypoziomować. Jednak niestrudzeni łowcy karpi wciąż poszukiwali nowych rozwiązań.
Poznaj historię powstania metody włosowej – czytaj i oglądaj film
W latach 70-tych Dość popularne stały się łóżka francuskiej firmy Laufma. Na nich spali m.in. słynni łowcy Jack Hilton, Roger Smith czy Bill Keal. Były to wytrzymałe konstrukcje, jednak zbyt ciężkie żeby nosić je ze sobą z łowiska na łowisko. Dopiero w następnej dekadzie połączone siły firmy Fox, oraz słynnego karpiarza Kevina Maddocks’a przyniosły nowe rozwiązania. Poniżej na grafice widzicie reklamę pierwszego łóżka karpiowego firmy Fox.

Do akcji wkracza Fox
Założyciel Foxa, Clive Fox był oczywiście karpiarzem. Pewnego razu pojawił się na łowisku z dorobionymi przez siebie regulowanymi nogami do łóżka polowego. Stało się to sensacją i w szybkim czasie sprzedał kilkanaście sztuk nad wodą znajomym karpiarzom. Potem, po konsultacjach z Maddocks’em i licznych usprawnieniach, rozpoczął sprzedaż do sklepów. Jednak pierwsze konstrukcje Foxa okazały się zbyt drogie.
Kiedy angielscy karpiarze zaczęli odkrywać wody południa Francji, a było to na początku lat 80-tych szybko zorientowali się, że firma Laufma nadal działa i robi niezłe łóżka, w dodatku w dużo lepszej cenie niż Fox. Trzeba było do nich tylko dorobić specjalną konwersję – dopinane nogi wzmacniające konstrukcję. Pierwszy wpadł na to Bruce Ashby. Okazało się jednak, że w ciężkich warunkach nad wodą, łóżka te nie są w stanie sprostać zadaniu.
Widząc jak duże jest zapotrzebowanie, ostro za prace projektowe wziął się Fox i na początku lat 90-tych wypuścił pierwsze łóżko pokryte grubym materacem, przymocowanym do ramy elastycznymi gumami. W ślad Foxa poszła firma JRC i praktycznie do końca lat 90-tych obie zdominowały cały rynek łóżek karpiowych. Później rozpoczęła się produkcja w Chinach i już nic nie było takie jak wcześniej.
Tekst: Przemysław Mroczek (p.mroczek@karpmax.pl)
Fot. pochodzą z książki „A Century of Carp Fishing” (C.Ball, K.Clifford, T.Paisley)






