
Dolnośląsko-Opolski Meeting Karpiowym – Frankenstein Carp Meeting
2024-02-20
Karpiowy Puchar 2024 – pod patronatem Karp Max
2024-02-20Karp koi – historia i hodowla

Karp koi w wielu łowiskach jest prawdziwym „rodzynkiem”, ozdobą całej populacji. Wiedza na ich temat wśród wędkarzy karpiowych jest jednak znikoma. Skąd się wzięły? O wyjaśnienie poprosiliśmy Przemysława Siejaka, hodowcę karpi, który zajął się transformacją rodzinnego gospodarstwa z hodowli karpi przeznaczonych na pokarm, w kierunku hodowli karpi koi przeznaczonych tylko do oglądania. Przemysław Siejak jest autorem pierwszej i jedynej tak obszernej w Polsce książki poświęconej temu tematowi – „Hodowla kolorowych karpi koi”.
Skojarzenie, jakie nasuwa nam się, kiedy myślimy o karpiu, będzie związane przede wszystkim z wigilijną kolacją lub z wędkowaniem. Pierwotny instynkt polowania, zdobywania pożywienia jest w każdym z nas. Według danych KOWR (Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa) na koniec 2022 roku Polska była największym producentem karpi w Unii Europejskiej, odpowiadając jednocześnie za 30% całej unijnej produkcji tych ryb. Produkcja ta odbywa się w stawach o łącznej powierzchni ok. 70 000 ha, zlokalizowanych w całej Polsce. Dla porównania miasto Poznań zajmuje powierzchnię ponad 26 000 ha, a Warszawa prawie 52 000 ha. Powyższe liczby pozwalają nam zobrazować skale produkcji rodzimego karpia.

Nishiigoi – kolorowy karp koi
Jest to główne postrzeganie karpia w Polsce, ale nie jedyne… Karp ma jeszcze inne, popularne oblicze, wywodzące swoje korzenie z dalekiego Kraju Kwitnącej Wiśni, czyli Japonii. Drugie oblicze nazywa się po japońsku nishikigoi, znane u nas pod nazwą kolorowy karp koi. Jak go raz ujrzymy, to zapamiętamy na zawsze tę niesamowitą paletę kolorów znajdujących się na ich ciałach. Jakikolwiek kolor byśmy sobie wyobrazili, to znajdziemy go na tych „tęczowych” rybach. Koi z usposobienia są w relacjach porównywane wręcz do psów w relacji z człowiekiem. Dlaczego? Jest to zapewne jedyna ryba, która bardzo szybko i naturalnie zyskuje zaufanie do człowieka: opiekuna, karmiciela. Normalnym widokiem jest podpływanie karpi koi do ręki człowieka zanurzonej w wodzie, dzięki czemu możemy je pogłaskać, dotknąć, poczuć ich bliskość.
Kolorowe karpie koi spotkamy prawie na wszystkich kontynentach, od Azji skąd się wywodzą, poprzez Europę, Afrykę, aż do obydwu Ameryk i Australii.

Historia karpi koi
Historia karpi koi sięga swym początkiem do Japonii roku około 1830. Kiedy zaczęto krzyżować pierwsze kolorowe karpie (głównie czerwone) z pełnołuskimi, ciemnymi karpiami. Otrzymywano w ten sposób przez następne lata coraz więcej kolorów zwanych odmianami koi. Dzisiaj możemy wyliczyć w kolebce hodowli nishikigoi, w prefekturze Niigata, ponad 650 gospodarstw doskonalących tę hodowlę. Część z nich liczy sobie ponad 100 lat tradycji w doskonaleniu jakości, która jest potwierdzona zapisami.
Praca hodowlana trwa cały czas, czego efektem jest pojawianie się co roku nowych odmian, czyli kolorowych połączeń na skórze. Dziś znamy już ponad 100 odmian koi. Pierwszym otrzymanym kolorem była czerwień w odmianie kohaku i miało to miejsce w latach 30. XIX wieku. Wcześniej w Japonii hodowla opierała się na hodowli zwykłego, ciemnego karpia do celów konsumpcyjnych dla ludzi. Z czasem hodowcy zwykłych karpi zaczęli widzieć potencjał w hodowli kolorowych odmian. Decyzje te okazały się trafne finansowo.
Nishikigoi stały się „światowe” dopiero w 1960 roku dzięki rozpowszechnieniu polietylenowych worków transportowych dla ryb tropikalnych, co pozwoliło na szybki transport żywych ryb na całym świecie. Pierwszy raz lokalizacja nabywcy nie stanowiła przeszkody logistycznej i każdy, kto chciał nabyć kolorowe karpie koi, mógł spełnić swoje marzenie i skorzystać z bezpiecznego transportu poza krajem pochodzenia ryb.
Karp Koi – styl życia
Dzisiaj dla Japończyków kolorowe karpie koi to już nie tylko część narodowej historii, stylu życia, ale także pokaźna część gospodarki. Wartość eksportu Nishikigoi wg Hisashiego Hirasawy, szefa Stowarzyszenia Promocji Nishikigoi All Japan, w ostatnich latach wyniosła ok. 370 milionów zł rocznie.

Świat oszalał na punkcie kolorowych ryb, oferując obecnie wiele wydarzeń i wystaw, na których można je podziwiać. Ryby są wystawiane w specjalnych odkrytych basenach, by zwiedzający mogli je podziwiać.
W Europie mamy bardzo dużo farm prowadzących hodowle karpi koi, głównie na rynki europejskie oraz amerykańskie. Największa farma w Europie, zajmującą się hodowlą karpi koi, znajduje się, co ciekawe!, w Polsce. Karpie koi są dziś importowane bezpośrednio z Japonii drogą powietrzną na bardzo dużą skalę. Dotyczy to handlu zarówno bardzo małymi – kilkucentymetrowymi sztukami, jak i tymi prawie metrowymi. Obecnie jest to najszybsza droga transportu tych ryb z Azji. Ogromna liczba w ten sposób przywiezionych ryb trafia również do Polski. Najczęściej sprowadzamy ryby do podziwiania ich w oczkach wodnych, lub do dalszej hodowli. Polscy importerzy są bardzo sprawni w tej sprawie.
Kolory karpi koi
Niewiarygodna jest rozmaitość barw, które znajdujemy na skórze tych karpi. Paleta kolorów jest bardzo szeroka, od podstawowych kolorów do srebrnych i złotych, a także bardziej lub mniej błyszczących łusek. Kalejdoskop odcieni wywiera ogromne wrażenie na oglądających. Hipnotyzujące i mieniące się w wodzie karpie koi bardzo często stają się pragnieniem oglądających i wywołują chęć posiadania tych cudów na własność. Ich wyjątkowość i piękno nie pozostawiają nas obojętnymi na urok, który roztaczają – stąd rosnąca popularność tej ryby w oczkach wodnych na całym świecie.

Podczas oceny kolorów karpi koi można się mocno zdziwić, zwłaszcza gdy robimy to po upływie jakiegoś czasu. To niewiarygodne, ale niektóre osobniki mogą zmieniać kolory w trakcie dorastania. U koi w odmianie sanke (kolor bazowy biały, kolory znaczeń czerwony i czarny) w miarę upływu czasu kolor czerwony może zanikać, poprzez co możemy zostać z rybą biało-czarną, czyli odmianą bekko. Z tego powodu przy wzorcach opisu odmian najczęściej używa się do określenia koloru adnotacji „u ryby dorosłej”.
Bardzo ważny jest także fakt, jaki jest kolor bazowy ryby, gdyż białe koi z czarnymi znaczeniami na skórze to shiro bekko, natomiast czarne koi z białymi znaczeniami to shiro utsuri. By wszystko można było uprosić, nazwy oparto na japońskich nazwach odpowiednich kolorów. Użycie w nazwie słowa „hi” oznacza czerwony, „shiro” – biały, „sumi” – czarny, „ki” – zólty, „ai” – niebieski, „yamabuki” – jasnożółty, „gin” – srebrny metaliczny kolor, „kin” – złoty metaliczny kolor itd.

Ocena
Poza kolorem u karpi koi ocenie podlegają także: rozmiar ryby, kształt ciała, wzór na ciele oraz blask (jaskrawość), który dzielimy na metaliczny lub niemetaliczny. Pamiętajmy, że karpie koi zawsze oceniamy, patrząc na nie z góry.
W 2016 roku w Japonii wprowadzono do oceny na wystawach 21 głównych odmian. Natomiast cała liczba spotykanych typów koi przekroczyła już 100. Najbardziej popularną odmianą karpia koi jest kohaku, czyli ryba o białej skórze z czerwonym wzorem. Następne w kolejności pod względem popularności jest sanke (Taisho Sanshoku), czyli ryba o białym kolorze bazowym u dorosłej ryby oraz czerwonych i czarnych wzorach na skórze. Trzecią odmianą jest showa, u której jako u ryby dorosłej kolorem bazowym jest kolor czarny, natomiast znaczenia występują w kolorze białym i czerwonym. Kolejne odmiany możemy jeszcze długo wymieniać, zarówno te o złotym kolorze, np. kin kikokuryu, jak i srebrnym, np. gin matsuba, żółtym, np. ki matsuba, niebieskostalowym, np. asagi itd..
Odmiana koi, która nadal nie jest jeszcze uznawana przez Japończyków, to hirenaga, zwana również butterfly. Powstała z połączenia dzikiego indonezyjskiego karpia rzecznego longfin z tradycyjnym karpiem koi. Rezultatem była ryba z zaskakująco długimi płetwami oraz wyolbrzymionymi nozdrzami. Dorosła hirenaga z długimi płetwami, sunąca w wodzie, może nawet przypominać długiego, smukłego smoka, lub latającego motyla, tyle że w środowisku wodnym.

Karp koi w Polsce
Wraz ze wzrostem popularności w Polsce oczek wodnych czy małych stawów w pobliżu domów naszego zamieszkania, wzmocniła się potrzeba uzupełnienia ich o coś, co „przykuwałoby jeszcze oko”. Odpowiedzią na to okazały się karpie koi. A poprzez łatwość w hodowli coraz mocniej zakotwiczają się na swojej pozycji lidera. Ich szeroki koloryt zachwyci nawet najbardziej wymagającą osobę. Koi czują się bardzo dobrze w naszym klimacie, dobrze rosną w okresie letnim i dobrze znoszą zimowanie, zatem ich sława i częstotliwość występowania rośnie. Ponieważ jesteśmy liderem w produkcji karpia jadalnego w Unii Europejskiej, dysponujemy również zapleczem wiedzy na temat ich rozrodu oraz hodowli. Tak jak hodowcy japońscy, hodowcy polscy również mogą poszczycić się tradycją hodowli karpia. Pierwsze wzmianki na ich temat powstały już kilkaset lat temu. Może karpie te nie były kolorowe i nie służyły do oglądania, tylko hodowane były jako pokarm dla ludzi, ale jednak były.
Na ziemiach polskich karp pojawił się w XII wieku za sprawą czeskich i morawskich cystersów. Ryba była wówczas hodowana w przyklasztornych stawach w dolinie Baryczy, w kasztelanii milickiej. Było to rozwiązanie kulinarne na wiele postnych dni w kalendarzu mnichów – co najmniej 180 dni w roku było wówczas objętych zakazem jedzenia mięsa, a nieprzestrzeganie zakazu surowo karano. To właśnie cystersi spod Milicza założyli pierwsze w Polsce stawy hodowlane.

Książka o karpiach koi
Również w wyniku intensywnego wzrostu liczby pasjonatów przydomowych zbiorników wodnych, równolegle rozrósł się rynek rozmaitych roślin wodnych oraz systemów filtrujących oczka wodne. Hodowcy mają szeroki dostęp do wiedzy na ten temat. Dziś możemy znaleźć wszystko w światowej prasie, książkach czy na stronach internetowych. Natomiast na temat źródeł polskojęzycznych o samych karpiach koi nie jest już tak dobrze i jak sam sprawdziłem, trudno znaleźć solidną porcję wiedzy. Z tego powodu napisałem pierwszą tak obszerną książkę na ich temat „Hodowla kolorowych karpi koi”. Chciałem się podzielić zarówno swoim doświadczeniem hodowcy, jak i gromadzoną przez lata wiedzą.
Karp koi to nieodłączny element historii Japonii, i styl życia setek tysięcy osób na całym świecie. W Polsce zyskuje bardzo intensywnie coraz większe grono entuzjastów. Powoduje to, że jego dostępność dla miłośników jest coraz większa i łatwiejsza. Koszt takiej ryby jest bardzo zróżnicowany i uzależniony od bardzo wielu czynników, takich jak rozmiar, kolor i jego intensywność, ułożenie znaczeń, kształt ciała, pochodzenie etc.
Astronomiczna cena jaką odnotowano w 2017 roku za koi to 203 miliony jenów, czyli 1,8 miliona dolarów, czyli ok. 7,1 miliona złotych, i to nie za tonę ryb, nie za setkę ryb, tylko za jedną sztukę. Za tę rekordową kwotę sprzedano najdroższego japońskiego nishikigoi chińskiemu miłośnikowi tych ryb. Był to karp koi z odmiany kohaku, o białym ciele z dużymi czerwonymi łatami. S Legend miał ponad 100 centymetrów długości i był jednym z najbardziej cenionych karpi koi na świecie.

Hodowla karpi koi w Polsce to stosunkowo młoda dziedzina, ale cieszy się coraz większą popularnością. W naszym kraju znajduje się kilkadziesiąt hodowli karpi koi, a ich liczba stale rośnie. Przedsięwzięcie wymaga pewnej wiedzy i doświadczenia, ale nie jest to zadanie niemożliwe dla osób, które mają podstawowe pojęcie o hodowli ryb. Jest to hobby, które daje wiele satysfakcji. Karpie koi to piękne i majestatyczne ryby, które mogą być ozdobą każdego ogrodu. Zachęcam do poznania bliżej świata tych tęczowych ryb.





