amelbele123: ok z góry dzięuję za odp napewno pomyślę nad tymi wedziskami ,połamania kija życzę na wielkim miśku;d.
Majówka w Gosławicach
Przed niespełna miesiącem nad łowiskiem Gosławice rozgrywane było Rozpoczęcie Sezonu zorganizowane przez nasza redakcję. Przedstawiamy informację znad tej wody nadesłaną przez Tomka Spaszewskiego z Carp Team Ostrów Wielkopolski.
Przed niespełna miesiącem nad łowiskiem Gosławice rozgrywane było Rozpoczęcie Sezonu zorganizowane przez nasza redakcję. Oto informacja znad tej wody nadesłana przez Tomka Spaszewskiego z Carp Team Ostrów Wielkopolski.
W dniach 29, 30 i 31 kwietnia 2010 wybrałem się nad łowisko karpiowe Gosławice, warz z moim serdecznym przyjacielem z klubu Tomkiem Torzem. Nad wodą byliśmy w czwartek 29 kwietnia o godz.11. Po wcześniejszej rezerwacji zajęliśmy stanowisko nr 17. Od razu przystąpiliśmy do sondowania dna i ustawiania markerów. Po wykonaniu tych czynności rozbiliśmy obóz i wywieźliśmy pierwsze zestawy. Na pierwsze branie czekaliśmy ok. 3 godz i tak do wieczora łowiliśmy regularnie karpie w przedziale od 6 do 12 kg. Noc minęła w miarę spokojnie - zaledwie 2 brania (spięte), o świcie przewieźliśmy zestawy (wszystko wykonywane łódką zdalnie sterowaną). Od godz. 8 mieliśmy znów brania i regularnie łowiliśmy. O godz. 14 w piątek zaczęli zjeżdżać karpiarze na weekend majowy, prawie na wszystkie pomosty, zaczął się więc leki hałas (tąpanie w pomosty itp.), wszyscy wypłynęli na wodę i od tej pory skończyły nam się brania! Z tej zasiadki wywnioskowałem, że karpie na Gosławicach nie lubią hałasu, wtedy chowają się w zielsku (gdzie się czują bezpieczne) i potrafią w nim siedzieć nawet przez kilka godzin bez żerowania. 90% brań mieliśmy na kulki o smaku truskawka - ryba z firmy Bandit Carp, moczone w Liquidzie Skorupiaki tej samej firmy.
W dniach 29, 30 i 31 kwietnia 2010 wybrałem się nad łowisko karpiowe Gosławice, warz z moim serdecznym przyjacielem z klubu Tomkiem Torzem. Nad wodą byliśmy w czwartek 29 kwietnia o godz.11. Po wcześniejszej rezerwacji zajęliśmy stanowisko nr 17. Od razu przystąpiliśmy do sondowania dna i ustawiania markerów. Po wykonaniu tych czynności rozbiliśmy obóz i wywieźliśmy pierwsze zestawy. Na pierwsze branie czekaliśmy ok. 3 godz i tak do wieczora łowiliśmy regularnie karpie w przedziale od 6 do 12 kg. Noc minęła w miarę spokojnie - zaledwie 2 brania (spięte), o świcie przewieźliśmy zestawy (wszystko wykonywane łódką zdalnie sterowaną). Od godz. 8 mieliśmy znów brania i regularnie łowiliśmy. O godz. 14 w piątek zaczęli zjeżdżać karpiarze na weekend majowy, prawie na wszystkie pomosty, zaczął się więc leki hałas (tąpanie w pomosty itp.), wszyscy wypłynęli na wodę i od tej pory skończyły nam się brania! Z tej zasiadki wywnioskowałem, że karpie na Gosławicach nie lubią hałasu, wtedy chowają się w zielsku (gdzie się czują bezpieczne) i potrafią w nim siedzieć nawet przez kilka godzin bez żerowania. 90% brań mieliśmy na kulki o smaku truskawka - ryba z firmy Bandit Carp, moczone w Liquidzie Skorupiaki tej samej firmy.
Autor: Karp Max
Oceń artykuł:
Przeczytaj również
-
10-lecie Salonu Wędkarskiego Okoń, połączone z targami - już 11 lutego
06-02-2012
Przypominamy, że 11 lutego Salon Wędkarski Okoń z Rudy Śląskiej będzie obchodził 10-lecie... -
Pokaz sprzętu firmy Starbaits w Rzeszowie
06-02-2012
Mamy informacje dla wszystkich z okolic Rzeszowa i nie tylko, który chcieliby poznać... -
Premiera „Karpi po krawkowsku" na Rybomanii w Poznaniu
03-02-2012
W dniach 25-26 lutego 2012 r. na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich czynny...
-
Sprzedam Pokrowiec Daiwa Infinity 13ft 2 składy 3+3
Ostatnio napisał(a): cmik24
1 tydzień, 5 dni temu










