amelbele123: ok z góry dzięuję za odp napewno pomyślę nad tymi wedziskami ,połamania kija życzę na wielkim miśku;d.
23,10 kg na bałwanka
W styczniowym numerze Karp Maxa znajdzie się rekordowa ilość zgłoszeń złowionych karpi i amurów. Wśród nich kilka ryb powyżej 25 kg, a także piękny, nietypowo ułuszczony lustrzeń o wadze 23.10 kg. Jego łowcą jest Przemysław Popek z Wojsławic.
W styczniowym numerze Karp Maxa znajdzie się rekordowa ilość zgłoszeń złowionych karpi i amurów. Wśród nich kilka ryb powyżej 25 kg, a także piękny, nietypowo ułuszczony lustrzeń o wadze 23,10 kg. Jego łowcą jest Przemysław Popek z Wojsławic.
Oto jego relacja: Wyjazd na ostatnio zasiadkę karpiowa planowaliśmy od miesiąca. Wspólne zakupy w sklepie wędkarskim, wybieranie zapachów, kulek, wcześniejsze nęcenie i wreszcie ten dzień. Na łowisku- Jezioro Rogóźno byliśmy już 1 października o godz. 16.00. Ustawianie markerów, nęcenie i wywiezienie zestawów zajęło nam około 2 godzin. Pierwszy dzień i noc mięły bez brań. Drugiego dnia o godz. 10 wyciągnęliśmy zestawy, założyliśmy nowe kulki i zanęciliśmy. Około godz. 15 na mojej wędce jest branie, szybkie zacięcie. Po wyciągnięciu 50 m żyłki karp zatrzymał się, kilka pociągnięć i ryba ruszyła powoli w stronę brzegu, po 15 minutach holu karp zatrzymał się, kolega szybko podciągnął ponton i popłynęliśmy w stronę ryby. Karp był tak silny, że dopiero po kilku odjazdach pokazał się pod powierzchnią wody. Jeszcze kilka odjazdów i siedział w podbieraku. Na brzegu sesja zdjęciowa, ważenie i ryba wraca z powrotem do jeziora. Ostatniej nocy Kuba złowił jeszcze karpia 5,5 kg. Branie mojego karpia nastąpiło na bałwanka - owocową kulkę Solara i miód wanilia Saengera. Łowisko nęciliśmy kulkami, pelletem i fasolą Jaś. Karp ważył 23.1 kg i miał 109 cm.
Oto jego relacja: Wyjazd na ostatnio zasiadkę karpiowa planowaliśmy od miesiąca. Wspólne zakupy w sklepie wędkarskim, wybieranie zapachów, kulek, wcześniejsze nęcenie i wreszcie ten dzień. Na łowisku- Jezioro Rogóźno byliśmy już 1 października o godz. 16.00. Ustawianie markerów, nęcenie i wywiezienie zestawów zajęło nam około 2 godzin. Pierwszy dzień i noc mięły bez brań. Drugiego dnia o godz. 10 wyciągnęliśmy zestawy, założyliśmy nowe kulki i zanęciliśmy. Około godz. 15 na mojej wędce jest branie, szybkie zacięcie. Po wyciągnięciu 50 m żyłki karp zatrzymał się, kilka pociągnięć i ryba ruszyła powoli w stronę brzegu, po 15 minutach holu karp zatrzymał się, kolega szybko podciągnął ponton i popłynęliśmy w stronę ryby. Karp był tak silny, że dopiero po kilku odjazdach pokazał się pod powierzchnią wody. Jeszcze kilka odjazdów i siedział w podbieraku. Na brzegu sesja zdjęciowa, ważenie i ryba wraca z powrotem do jeziora. Ostatniej nocy Kuba złowił jeszcze karpia 5,5 kg. Branie mojego karpia nastąpiło na bałwanka - owocową kulkę Solara i miód wanilia Saengera. Łowisko nęciliśmy kulkami, pelletem i fasolą Jaś. Karp ważył 23.1 kg i miał 109 cm.
Autor: Karp Max
Oceń artykuł:
Przeczytaj również
-
10-lecie Salonu Wędkarskiego Okoń, połączone z targami - już 11 lutego
06-02-2012
Przypominamy, że 11 lutego Salon Wędkarski Okoń z Rudy Śląskiej będzie obchodził 10-lecie... -
Pokaz sprzętu firmy Starbaits w Rzeszowie
06-02-2012
Mamy informacje dla wszystkich z okolic Rzeszowa i nie tylko, który chcieliby poznać... -
Targi karpiowe w Zwolle - zobacz galerię
06-02-2012
Na początku lutego (4-5) w holenderskiej miejscowości Zwolle odbyły się jedne z największych...
-
Sprzedam Pokrowiec Daiwa Infinity 13ft 2 składy 3+3
Ostatnio napisał(a): cmik24
1 tydzień, 5 dni temu










